Oswajaj dziecko z przedszkolem:
- organizuj spacery w okolice przedszkola;
- policz wraz z dzieckiem okna i drzwi budynku przedszkola;
- przeczytaj tablicę nad wejściem;
- wspólnie z dzieckiem obserwuj zabawy na świeżym powietrzu;
- zachęcaj dziecko do włączania się do wspólnej zabawy z przedszkolakami;
- uczestnicz w dniach adaptacyjnych organizowanych przez Przedszkole;
- baw się z dzieckiem w Przedszkole;
- czytaj książki o tematyce przedszkolnej, rozmawiaj o ilustracjach itp.
Aby zapewnić dziecku udany start:
- często mów dziecku, że niebawem pójdzie do przedszkola;
- rozmawiaj z maluchem o przedszkolu;
- opowiadaj, co będzie tam robiło, zapewnij, że pozna nowych kolegów i koleżanki, że dużo się nauczy;
- rozbudź ciekawość, wręcz sprowokuj radosne oczekiwanie na pobyt w przedszkolu;
- akceptuj dziecko i wspieraj je, staraj się zrozumieć jego stres;
- mów pozytywnie o przedszkolu buduj zaufanie do nauczycieli przedszkola;
- unikaj zachowań utrudniających adaptację, nie użalaj się nad dzieckiem.
Pomagaj dziecku w osiąganiu samodzielności:
- przyzwyczajaj do samodzielnego załatwiania potrzeb fizjologicznych, mycia rąk i buzi, ubierania się, korzystania z chusteczek higienicznych;
- ucz zdejmowania i zakładania ubrań;
- dobieraj garderobę, która łatwo się zakłada (spodenki z gumką, luźne bluzy wciągane przez głowę, buty na rzepy lub zamek);
- wdrażaj dziecko do utrzymywania w ładzie i porządku garderoby;
- zachęcaj do samodzielnego jedzenia – picia z kubka, używania łyżki podczas posiłków;
- odzwyczajaj dziecko od smoczka i butelki, pampersa;
- motywuj dziecko do samodzielności, stosuj pochwały np.: „złożyłeś zabawki sam jak prawdziwy przedszkolak”; zachęcaj do odkładania zabawek na wyznaczone miejsce;
- organizuj dziecku zabawy ruchowe np.: bieganie, chodzenie po schodach, wspinanie się;
- stwarzaj okazje sprzyjające rozwojowi mowy;
- wdrażaj dziecko do przestrzegania umów i zasad;
- na około 2 – 3 tygodnie przed pójściem do przedszkola dostosuj rytm dnia do potrzeb przyszłego przedszkolaka, tak by po rozpoczęciu roku szkolnego liczba zmian nie przerosła dziecka.
Zanim dziecko pójdzie do przedszkola warto jest przygotować je do tego zachęcając, mówiąc o miłych rzeczach, które je tam mogą spotkać. Aby dziecko mogło zaakceptować fakt, że posłano je do przedszkola, w żadnym wypadku nie powinno czuć, że coś traci. Godziny spędzone poza domem, to wzbogacenie jego programu dnia, dowód na jego większą dojrzałość i „ dorosłość”. W żadnym przypadku nie powinno tracić ulubionych zajęć, czasu spędzanego z rodziną oraz tych elementów życia, które do tej pory wypełniały jego czas.
Przedszkole to wielkie wyzwanie dla dziecka.
Gdy pozostaje samo w przedszkolnej sali:
- Musi nauczyć się radzić bez rodzica, szczególnie jeśli dotąd było wyłącznie pod rodzicielską opieką.
- Musi oswoić nową rzeczywistość: nowe dźwięki, punkty „ strategiczne”, takie jak łazienka czy jadalnia, poznać nowy typ zajęć i nowych ludzi.
- Musi nauczyć się sztuki kompromisu, co będzie trudne zwłaszcza wtedy, gdy dziecko jest jedynakiem.
- Zaakceptuj dziecko takim, jakie jest. Nie zawstydzaj go z powodu nieprzystosowania, nie porównuj z innymi dziećmi, nie argumentuj, że tak duże dziecko powinno już sobie poradzić.
- Zapewnij dziecku poczucie bezpieczeństwa i pewność swojej miłości. Przytulaj je często, dbaj o jego dobre samopoczucie, rozmawiaj o przedszkolu i chwal za każde osiągnięcie.
Sposoby, które mogą ułatwić ten okres przejściowy:
- opowiedz dziecku o zabawach, w których będą uczestniczyły inne dzieci.
- poznaj je z co najmniej jednym kolegą z przedszkola, zapraszaj go do siebie.
- pozwól dziecku na zachowanie regresywne- ubieraj je rano, nie zmuszaj do jedzenia.
- pozwól by zabierało do przedszkola ukochaną zabawkę, która przypomina mu dom.
- pocałuj je na pożegnanie i upewnij się, że zostaje przy innej osobie dorosłej lub dziecku.
- obiecaj, że wrócisz.
- odejdź – nie zwlekaj,
- kiedy przyjdziesz odebrać dziecko, pocałuj je i pozwól na marudzenie. Pochwal, kiedy się uspokoi. Potem powiedz: „ teraz możemy iść do domu i znowu być razem. Brakowało mi cię i wiem, że ty też tęskniłeś. Ale wszystkie wieczory będziemy spędzać razem”.
Źródło: Monika Biała „ Przedszkolaki. Co każdy rodzic i nauczyciel wiedzieć powinien”.
Opracowanie: Ciocia Madzia „ Motylki”.
Okres przed szkołą jest niezwykle ważny dla każdego dziecka. To wtedy uczy się ono, jak prawidłowo funkcjonować w grupie, wtedy również przyswaja wiedzę, która przyda się nie tylko w przedszkolu, ale i w dalszym życiu dziecka.
Wielu rodziców stawia sobie pytanie – dlaczego warto posłać dziecko do przedszkola i czy w ogóle je tam posyłać? Odpowiedź brzmi – tak, warto. Po urodzeniu dziecka mama przebywa z nim w domu przez okres urlopu macierzyńskiego. Dziecko jest w tym czasie najbardziej do niej przyzwyczajone i całkowicie od niej uzależnione. Jeśli jest to możliwe, mama zostaje z maluchem do 3. roku życia, a potem może go posłać do przedszkola, do najmłodszej grupy. Czasem mamy decydują się jednak na opiekę babci lub niani i dziecko jest zapisywane do przedszkola np. w wieku lat 4, 5.
Jeśli tak się dzieje, musi ono uczyć się przystosowania do życia przedszkolnego znacznie później, niż jego rówieśnicy. Jest to tym samym dla niego trudniejsze. Jego rówieśnicy już dawno mają za sobą okres adaptacji, rozstanie z rodzicami, pierwsze dni w przedszkolu, ono dopiero się tego uczy. Należy o tym pamiętać podczas podejmowania takiej decyzji. Jest wiele plusów uczęszczania dziecka do przedszkola. Każdy z nich jest ważny z punktu widzenia jego dalszego rozwoju.
Zabawa i zajęcia dodatkowe
Dziecko najszybciej i najbardziej rozwija się w okresie między 1. a 5. rokiem życia. Wtedy ujawniają się jego zdolności i umiejętności, a także talenty. To od rodziców zależy, czy i jak będą one rozwijane. Każda umiejętność, każdy talent, w który się zainwestuje, przyniesie w przyszłości korzyści.
W większości przedszkoli jest zazwyczaj duży wybór zajęć dodatkowych z reguły część z nich jest obowiązkowa, a część wybierają rodzice. Warto już na tym etapie zastanowić się, jakie zajęcia wybrać dla dziecka. Często jest tak, że mama i tata podejmują decyzję, kierując się własnymi niespełnionymi ambicjami z dzieciństwa. W efekcie dziecko nie ma na nic czasu, nie ma kiedy zająć się swoją ulubioną zabawą, jest zmęczone, niewyspane i często znudzone.
Pozwólmy dziecku – w miarę możliwości – wybrać dla siebie zajęcia. Pamiętajmy o tym, że okres dzieciństwa jest jedynym takim w życiu, kiedy można bawić się i być beztroskim. Potem, gdy zacznie się szkoła, nie będzie już na to tyle czasu.
Pobyt w przedszkolu bardzo korzystnie wpływa na rozwój wszystkich umiejętności. Dziecko systematycznie uczęszczające do przedszkola bierze udział w zajęciach prowadzonych przez nauczyciela i specjalistów zajęć dodatkowych. Poznaje na nich nowe zagadnienia z zakresu językowego, matematycznego, przyrodniczego. Rozwija swoje umiejętności ruchowe, biorąc udział w zajęciach sportowych.
To wszystko bardzo szybko procentuje i efekty są widoczne w rozwoju intelektualnym i fizycznym dziecka.
Życie w społeczeństwie
Przedszkolak poznaje reguły życia w społeczeństwie. Uczy się tolerancji, asertywności, samodzielności. W grupie są różne dzieci, czasem inaczej niż my wyglądają, czasem mówią innym niż my językiem. Dziecko poznaje inną, odmienną od naszej kulturę.
Okazje do nauki asertywności – sztuki odmawiania – pojawiają się na każdym kroku. Dzieci uczą się, w jaki sposób odmawiać, tak aby nie obrazić i nie skrzywdzić drugiej osoby. To bardzo pomocna w dalszym życiu umiejętność.
Przedszkolaki świetnie radzą sobie z opowiadaniem o swoich emocjach i uczuciach. Z łatwością przychodzi im wypowiadania zdań typu: jest mi przykro, tęsknię za mamą, zasmuciłeś mnie, jestem zadowolony.
Opowiadają o swoich przeżyciach kolegom, ucząc się w ten sposób empatii i wyrażania tego, co czują.
Rozwój emocjonalny
Dzieci przebywające w przedszkolu są pewniejsze siebie, znacznie lepiej przygotowują się do pójścia do szkoły. Nie chodzi tu jedynie o przygotowanie dydaktyczne, ale także emocjonalne. Dzieci takie łatwiej radzą sobie z wieloma emocjami, nie boją się innych dzieci, chętnie rozmawiają, nawiązują nowe kontakty. Uczą się radzić sobie z problemami. Nie szukają tak często jak inne pomocy u dorosłych. Uczą się funkcjonowania wśród innych dzieci.
Ważne jest także to, że nawiązują nowe kontakty, przez to poznają różne osobowości i uczą się nimi żyć, współpracować, bawić się.
W przedszkolu dziecko uczy się samodzielności, która jest mu niezbędna w szkole i dalszym życiu. Przełamuje lęki i własną nieśmiałość, często sytuacja je do tego zmusza, gdy rodziców nie ma w pobliżu. W przedszkolu dziecko uczy się dzielić z innymi, czekać na swoją kolejkę, odpowiadać poproszone do odpowiedzi, słuchać innych i pozwalać im mówić. Uczy się także współdziałania w grupie. Dowiaduje się, na czym polega podział pracy, kompromis, cierpliwe czekanie, poznaje konieczność pójścia w niektórych sytuacjach na ustępstwa.
Dziecko uczy się nie tylko od swojej wychowawczyni, ale także od innych dzieci.
W grupie przedszkolnej pojawiają się sympatie, antypatie, nowe zasady – często zupełnie odmienne niż te z domu. Przedszkolak także musi się ich nauczyć.
Kształtowanie wyobraźni
Jednym z ważniejszych powodów, dla których warto zapisać dziecko do przedszkola jest to, że uczy się ono bawić, rozwija swoją wyobraźnię. Poznaje nowe zabawy, nowe sposoby tworzenia prac plastycznych, nowe gry, wierszyki i piosenki. Poznaje także tradycje związane z różnymi okolicznościami – świętami, dniem wiosny, jesieni, walentynkami, świętem Ziemi itp.
Przedszkole to także miejsce, w którym dziecko ma możliwość rozładowania swojej energii, czego często nie może robić w domu.
Dla zdrowia
W przedszkolu dzieci nabywają odporność zdrowotną. Najczęściej dzieje się tak po około roku uczęszczania do grupy. Początki bywają trudne, dziecko może częściej chorować, ale to sytuacja przejściowa.
Ważne jest także to, że dzięki temu, iż dzieci chodzą do przedszkola, rodzice mają czas, by realizować swoje pasje zawodowe i prywatne.
Warto więc posłać swoje dziecko do przedszkola, gdyż jest to miejsce, w którym najlepiej będzie się ono mogło rozwijać w tym okresie swojego życia.
„Poświęcamy czas opatrywaniu dziecięcych zadrapań,
A być może nie zauważamy głębokich ran małego serca….”
Katarzyna Wnęk-Joniec
Małe dziecko, by dobrze się rozwijało i wzrastało w poczuciu bezpieczeństwa, potrzebuje wsparcia i opieki ze strony dorosłych. Móc rozwinąć skrzydła, potrzebuje naszej mądrości. Niestety, często bywa to trudne, ponieważ każdy z nas popełnia błędy, zwykle z
niewiedzy, zaniedbania, zmęczenia. Zdarza się, że nie wiemy jak reagować na burzliwe emocje małego człowieka. Popełniamy błędy, a
one, niewyjaśnione, zostają gdzieś na dnie małego serca. Mały człowiek nie umie wyrazić i nazwać tego, co przeżywa, nie jest w stanie jasno opowiedzieć o swych potrzebach i oczekiwaniach. Przyjmuje wszystko takie, jakie jest: zdarzenia, słowa, czyny. Nie zna
powodów naszych zachowań, nie umie ich prawidłowo ocenić i rozpoznać. Jednak je zapamiętuje. Chwile te właśnie powodują, że
bardzo łatwo możemy utrwalić w dziecku poczucie odrzucenia, mniejszej wartości….
Jak temu zapobiec? Oto kilka prostych rad, które płyną prosto z serca dziecka.:
Nie porównuj mnie z innymi
Nie wymagaj, żeby był taki jak inni. Pozwól mi być sobą. Pozwól bym swoje szczyty zdobywał w moim własnym tempie…
Nie oczekuj, że będę jak Tomek czy Zuzia. Doskonale wiem, że inne, często dużo młodsze dzieci skaczą na basenie, występy publiczne to dla nich żaden problem, śmigają na rowerku dwukołowym, zostają z ochotą w przedszkolu.. Ja natomiast wolę patrzeć niż szaleć. Czuję się bezpieczniej, gdy wokół mnie jest mniej osób. Może się
zmienię, a może taki już zostanę… Widzę, że często Cię to złości. Domyślam się, że chciałabyś, żebym był bardziej przebojowy, dzielny, głośny… Ale jestem Twoim dzieckiem, uczę się w swoim tempie, w odmiennym, nie lubię nowych sytuacji, to wcale nie znaczy, że jestem gorszy. Posiadam inne zalety, więc już nie porównuj mnie do nikogo. Każdy potrzebuje czasu, by oswoić świat, który poznaje. Bądź przy
mnie, potrzebuję tego. Proszę pozwól mi być sobą…
Kochaj mnie i mów mi o tym
Bardzo lubię słuchać, gdy mówisz mi, że mnie kochasz. To wcale nie jest dla mnie takie oczywiste. I nie zawsze jest pewne. Każdy z nas potrzebuje dobrych, ciepłych słów, by żyć, by rozwijać skrzydła. Lubię dostawać prezenty, podarunki, ale wolę słowo: KOCHAM CIĘ.
To słowa klucze. Gdy wypowiadasz te słowa, wszystko staje się prostsze, a ja czuję się bezpiecznie. Opowiadaj mi o ty, że jestem ważny i
kochany. Nauczysz mnie mówić otwarcie o swoich uczuciach. Jestem dzieckiem, doświadczając robię wiele rzeczy, których nie akceptujesz, czasem więc podnosisz głos, czasem każesz odejść. Wtedy tracę pewność, co czujesz. To boli, bo myślę, że już mnie nie kochasz. Moja pewność siebie upada we mnie jak przewracane klocki domina… Nie ucz, że kochasz mnie tylko wtedy, gdy jestem posłuszny, i dlatego, że zachowuję się dokładnie tak, jak oczekujesz. Chcę być sobą, chcę się rozwijać i mądrze dorastać, a to czasami oznacza sprzeciw bunt… Przypominaj mi o tym, że mnie kochasz. Bez tych słów trudno wzlatywać…
Przygotuj mnie na zmiany
Nie rób wielkiego wydarzenia ze zmiany w moim życiu. Nie rób proszę, sensacji z pójścia do żłobka, przedszkola, zerówki, szkoły… Zamieszanie wokół nie dodaje mi sił. Raczej zwiększa mój lęk przed tym, co będzie. To awans, jednak niesie niewiadomą. Jeżeli to nieznane, jest takie ogroooomne , to – może wcale – nie chcę żadnej zmiany. Wiem, że chcesz mi pomóc przygotować się na nowe
doświadczenia. Nie obiecuj mi jednak, że na pewno – będzie bardzo dobrze – bo nie wiesz, jak będzie. Może nie lubię zmian – i mówienie o nich tylko nasila moje lęki. Opowiadając mi o tym, co będzie, nie używaj wielu przymiotników. Nie roztaczaj cudownych wizji. Nie wplataj słów takich jak: super, fajnie, podejdź do tego spokojnie, naturalnie, zwyczajnie. Codziennie. Jesteś dorosły, dawno chodziłeś do przedszkola, szkoły, nie wiesz jak będzie. Pozwól mi na moje własne przeżycia i doświadczenia. Zapytaj co ja czuję, narysuj, że wybrałeś dla mnie przytulne miejsce, Może razem narysujemy. Nie koloruj, nie ubarwiaj, przygotuj mnie mądrze na zmiany. W ten sposób sprawisz, że będę się powolutku przygotowywał do dużych obowiązków i odpowiedzialności za nie. Uniknę też wielu rozczarowań.
Przytulaj mnie
Przytulaj mnie choć jestem starszym bratem…. Może chodzę do szkoły, mam młodszą siostrę, którą wciąż przytulasz, bierzesz na kolana. Mówisz: ona jest malutka, nie obchodzi mnie to, że jest mała. Ja ma 10 lat, ale też potrzebuję się przytulić. Może zamykam się i z nikim nie rozmawiam..może buntuję się otwarcie, kłócę się o wszystko, nie słucham nikogo. A ja czasem czuję się po prostu bardzo niepotrzebny i samotny. Bo długo byłaś tylko dla mnie… Przytulaj mnie, przecież wciąż jestem Twoim dzieckiem. Daj buziaka,
potargaj włosy, otocz ramieniem. Powiesz mi w ten sposób, że jestem ważny, że nadal jest dla mnie miejsce na Twoich kolanach i w Twoim sercu. Pokażesz mi, że nadal jestem potrzebny. Przytulaj mnie, a efekt Cię zadziwi.
Nie mów o mnie źle
Nie rozmawiaj z kimś źle o mnie – w mojej obecności. Nie opowiadaj o rzeczach, których nie potrafiłem, nie umiem zrobić, kiedy ja stoję tuż obok mnie… Kiedy martwisz się, że nie używam nocnika, że nie potrafię czytać, a inni już czytają, ja to wszystko słyszę..Wtedy czuję
się bardzo źle. Mogę jeszcze nie mówić, ale słyszę i rozumiem. Nie omawiaj z sąsiadką moich niepowodzeń. Jestem człowiekiem –
okaż mi więc szacunek taki sam jak okazujesz innym, swoim znajomym. Proszę, nie mów niedobrych rzeczy o mnie do innych. Proszę także, nie chwal mnie zbyt często nadmiernie. Nie rób ze mnie pomnika. Zbudujesz we mnie przekonanie, że zawsze wszystko robię najlepiej na świecie. Tym samym odbierzesz mi prawo do pomyłki, do błędów, do bycia nieidealnym. Sama mówisz, że nie
ma ludzi idealnych. Proszę, mów o mnie – świadomy słów, które wypowiadasz.
Pozwól mi płakać
Proszę, pozwól mi płakać… Każdy czasami płacze, bo płacz pomaga mu wyrazić to, co czuje. Nie uciszaj mnie. Skąd wiesz, że nie mam co płakać? Dlaczego uważasz, że dobrze wiesz, że nie mam powodu? Uczuciowe zranienia dzieci nie są tak widoczne jak zadrapania i siniaki. Ale to nie znaczy, że ich nie ma. Może przeciwnie – są – i bolą nawet bardziej … Nie jestem beksą. Fakt, że płaczę, nie czyni mnie gorszym, mniejszym i nikomu nie daje prawa do przezywania mnie, wyśmiewania czy oskarżania. Płaczem opowiadam o swoim
bólu i smutku. Płaczę, gdy tęsknię. Płaczem rozmawiam z Tobą: proszę o przytulenie, pomoc, wsparcie… Płaczę czasem, bo nie rozumiem tego, co przeżywam. Jest we mnie zbyt wiele trudnych lub radosnych emocji. Jestem zbyt mały, by umieć je nazwać, określić, a one muszą znaleźć ujście… Proszę, nie uciszaj mnie, nie zabraniaj płakać… .Nie rozkazuj abym przestał. Nie pytaj także, dlaczego płaczę. Gdy jestem mały, nie potrafię odpowiedzieć. Przytul mnie mocno. Ze wszystkich sił. Utulaj, zamknij w bezpiecznej kołysce Twoich
dłoni. Nie potrzebuję wtedy wielu słów. Potrzebuję Twojej obecności, twoich ramion, twoich kolan. Czasami wykorzystuję płacz do zwrócenia Twojej uwagi.
Lubię krzyczeć i biegać
Nie krzycz na mnie, gdy zrobię coś, czego mi nie pozwoliłaś i stanie się tak, jak przewidywałaś… Nie krzycz na mnie, gdy się przewrócę, skaleczę. Wiem, zabroniłaś mi tam wchodzić, stamtąd skakać. Ale ja wciąż wokół słyszę te zakazy. Stawiasz je zbyt często, w sytuacjach, w których nie są potrzebne. A ja muszę próbować. Muszę doświadczać, by istnieć. Muszę wchodzić na zjeżdżalnię, muszę rozlewać wodę w łazience. Muszę bawić się błotem, malować palcem farbami. Lubię krzyczeć i biegać. Chcę odkrywać, wiedzieć,
dlaczego tak się dzieje, nie inaczej, i co się stanie, gdy zrobię właśnie w ten sposób. To właśnie jest poznawanie, uczenie się świata. Nie zakładam wcześniej, że będę nieposłuszny. Nie skaczę, by zrobić Tobie na złość. Nie krzyczę, by sprawdzić, ile mas z jeszcze cierpliwości… Uczę się w ten sposób jak działa świat. Gdy przestanę być dzieckiem, już zawsze będę musiał siedzieć lub stać.
Jeśli wciąż będę napotykał Twoje : nie rób, nie ruszaj, nie skacz. Przestanę być mocnym, radosnym dzieckiem. Stanę się smutnym małym człowiekiem. Będę grzeczny, jak sobie życzysz i bardzo nieszczęśliwy.
Pozwól sobie na błędy
Pozwól sobie na popełnianie błędów. Uczę się życia nie tylko poznając dobre słowa, będąc wyłącznie w idealnych sytuacjach. Starasz się w domku stworzyć mi bezpieczny świat. Mieszka w nim głównie radość, miłość. Ale czasem zdarzają się dni, w których nie masz siły… Wiem, że są chwile, w których chcesz odpocząć. Być sama. Wtedy czasem na mnie krzykniesz. Masz prawo do tego, by ode mnie odpocząć. Na chwilkę, nawet jeśli ja się z tym nie zgadzam. Każdego dnia jesteśmy ze sobą, więc powinniśmy od siebie
odetchnąć. Jeśli każdego dnia jesteśmy wciąż razem, nie poznamy nigdy radości powrotu… Nie ma idealnych rodziców, opiekunów. Nie chcę byś była idealna. Nie chcę byś była doskonała. Dla mnie taka jesteś. Zawsze najważniejsza.
„Dziecko ostrożnie ufa temu, co o nim i do niego mówisz. Ufa przede wszystkim temu, co robisz. Rozumie mowę twojego ciała. I widzi różnicę.”
